Jeszcze kilka lat temu zawód kuriera kojarzył się z bardzo dobrymi zarobkami oraz komfortem i swoboda pracy. Niestety czasy te uległy znacznej zmianie, a rzeczywistość pracy kuriera niestety nie zawsze maluje się w różowych barwach. Jak więc wygląda praca kuriera?

 

Czy kurier musi mieć strój służbowy?

 

Często, gdy dochodzi do nas długo wyczekiwana paczka, od razu wiemy kto był kurierem, chociaż nie zawsze podczas zamówienia zdajemy sobie z tego sprawę. Dzieje się tak ponieważ kurierzy zazwyczaj mają wymóg stroju służbowego. Jest to metoda praktykowana głównie ze względu na reklamę – jednolite stroje zostają w pamięci, a my wiemy jaka firma nas obsługuje. Ponadto często tego typu ubrania posiadają specjalne odblaskowe elementy, których celem jest zwiększenie widoczności kurierów na drodze.

 

Za strój zazwyczaj kurierzy muszą płacić sami. Ceny wahają się od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych. Niektóre firmy dodatkowo mają obostrzenia w stosunku do skarpetek i obuwia. Liczy się również ogólna aparycja – włosy długie muszą być związane. Za nieprzestrzeganie tych zasad zdarzają się nawet kary – od 20 do nawet 100 zł.

Jak wygląda plan dzienny kuriera?

 

Kurier zaczyna swój dzień pracy bardzo wcześnie, koło 5-6 rano. Przede wszystkim w tej pracy liczy się czas, dlatego nie można pozwolić sobie na późne rozpoczęcie. Kurier najpierw udaje się do magazynu, gdzie pakuje paczki do wozu, który jest jego własnością, rzadziej zdarza się, że firmy. Ta czynność zajmuje ok. 2 godziny, niekiedy wymaga dźwigania nawet kilkuset kilo.

 

Następnie ustala własną trasę. Sam najlepiej wie jak sprawnie dotrzeć w poszczególne miejsca, bez niepotrzebnej straty czasu. A liczy się niemal każda minuta, ponieważ ilość paczek do dostarczenia wynosi niekiedy nawet kilkadziesiąt. Dlatego niezwykle ważne jest opracowanie trasy, która będzie najbardziej ekonomiczna i „wydajna”. Można powiedzieć, że przydają się tu umiejętności logistyczne – jechać tak, by nie trzeba było się wracać.

uśmiechnięty pracownik

Następnie kurier rusza w trasę i najgorsze dopiero przed nim: zakaz parkowania w danym miejscu, a jak wiadomo samochód dostawczy nie jest najmniejszych rozmiarów. Brak osoby kontaktowej pod podanym adresem. Telefon: „Będę za 5 minut”, a przecież w tym czasie kurier może już obsłużyć innego klienta. Duże gabarytowo paczki, które ciężko wnieść, a nie ma osoby do pomocy. To jedynie niektóre, bardzo stresujące sytuację.

 

Jednak zdarzają się i miłe. Kurierzy często wspominają osoby, które dają im napiwki, powiedzą coś miłego lub tak często korzystają z ich usług, że kurier ma już pewność, że może dostarczyć bez obaw pakunek do sąsiada.

 

Dzień pracy kończy się dopiero w godzinach wieczornych. Bowiem po skończonej trasie musi wrócić do magazynu i zdać szczegółowy raport oraz rozliczyć się z pieniędzy za nadane paczki.

 

Jak widać jest to dość stresująca praca, jednak sami kurierzy przyznają się, że praktyka czyni mistrza – im lepiej rozplanujesz swój dzień pracy i poznasz specyfikę rynku, tym sprawniej będziesz pracował, a co za tym idzie – lepiej zarabiał.